Wiele wydarzyło się od czasu mojego ostatniego wpisu i opisanie tego wszystkiego zajęłoby bardzo dużo miejsca, więc postanowiłam zamiast jednego długaśnego posta, zamieścić kilka krótszych relacji.
Dziś chciałabym opowiedzieć Wam troszkę o miejscu, do którego mnie przywiało :)
Aktualnie mieszkam nad jeziorem Zuryskim, w jednej z podmiejskich "wsi". Chociaż określenie wieś pasuje tutaj tylko połowicznie (na spacerze można spotkać pasące się krowy, konie, kozy czy owce), to dla mnie bardziej przypomina to przedmieścia mieszkalne z domkami wielorodzinnymi i małymi blokami. Do samego Zurychu mamy stąd kilka kilometrów. Co żadnym problemem nie jest, gdyż komunikacja miejska zorganizowana jest na prawdę wyśmienicie, głównie dzięki pociągom podmiejskim. Ogólnie po Zurychu i okolicach poruszać można się kilkoma środkami transportu, do wyboru są pociągi, tramwaje, trolejbusy, autobusy i statki. I to wszystko na jednym bilecie :) Jest jeszcze prom, niestety za przejazd trzeba już osobno zapłacić. Ale podróż przyjemna i pozwala szybko dostać się na drugą stronę jeziora, które jest dość wąskie, ale za to strasznie długie.
Sam Zurych, mimo, że największe miasto Szwajcarii, to jednak jest mniejszy niż np Wrocław. Szwajcaria to jednak mały kraj :)
Łabędzi jest tu mnóstwo, do tego bardzo przyzwyczajone do ludzi i łase na smakołyki :) Ostatnio gdy byliśmy na wieczornym spacerze na przystani, podpłynął do nas do molo jeden taki ciekawski osobnik i łypał na nas z nadzieją na jakiś chlebek. Niestety, nic przy sobie nie mieliśmy. Nauczka na przyszłość, zawsze miej ze sobą kawałek bułki w kieszeni :)
Aktualnie mam okazję podziwiać jesień w pełnej krasie. Nie wiem, czy to specyfika tej szerokości geograficznej czy specyficzny mikroklimat, ale sporo jest słonecznych dni, podczas których przepięknie widać kolory zmieniających barwę liści. A jest tu co oglądać :) Właśnie, zapomniałam wspomnieć, że oprócz jeziora mamy tu bardzo fajne wzgórza. Było nie było mieszkamy już na lekko górzystym terenie, bo za progiem mamy Alpy, które przy dobrej pogodzie można podziwiać w pełnej krasie np z balkonu :)
Na szczycie naszych wzgórz mamy piękne lasy, ale oprócz tego wszędzie jest tu mnóstwo zieleni. Bardzo kojące środowisko, nie powiem :)
To tyle na dziś :) W następnym poście będzie znów biżu.
Słoneczne pozdrowienia na niepogodę, śle
Ashi






























