czwartek, 8 lipca 2010

Kwiat wiśni na pustyni

Witam serdecznie :)

Dziś chciałabym przedstawić dwa projekty.


Pierwszy to Sakura. Naszyjnik wykonałam z przepięknego Jaspisu Krajobrazowego, który zdobyłam na targach kamieni i minerałów we Wrocławiu. Kamień ma deseń, który mi osobiście kojarzy się z Japonią i japońskim malarstwem. I choć nie przepadam za różowym, delikatne kolory tego kamienia urzekły mnie tak bardzo, że mam jeszcze kilka egzemplarzy, więc na pewno jeszcze się pojawią w moich pracach.


Głęboką czerwoną barwę w tym naszyjniku wprowadzają natomiast naturalne Granaty. Zakochałam się w granatach od pierwszego wejrzenia. Kamienie te mają przepiękną głęboką barwę dobrego wina. Granat występuje także w zielonej barwie, nie miałam niestety jeszcze okazji takiego na żywo obejrzeć.
Dla kontrastu wprowadziłam kuleczki jadeitu zielonego przeplatanego srebrem. Jasnozielony, wpadający w szarość, kolor Jadeitu idealnie współgrał w szarościami na Jaspisie. Kuleczki te znaleźć można w samym wisiorze, jak i w sznurach naszyjnika.
Wisior wykonany został techniką haftu koralikowego, natomiast sznur z jednej strony to spirala z koralików. Jest to, jak do tej pory, najdroższa moja praca, jeśli chodzi o użyte materiały.


Druga praca z kolei to mój rekord w wielkości (jest to największy naszyjnik jaki do tej pory zrobiłam) oraz poświęconym czasie ( ponad 19 roboczogodzin). Dominującym kamieniem tutaj to Tygrysie Oko. Owale, pastylki i łezki otoczone zostały setkami drobnych koralików, którym towarzyszą drobne kuleczki Jaspisu Obrazkowego. Praca ta nosi tytuł Diuna, gdyż przywodzi na myśl właśnie takie pustynne klimaty. Dominujący kolor złotego brązu jest gdzieniegdzie przełamany malutkimi koralikami w kolorze chabrowego błękitu, który jest taką jakby wodą na pustyni. Wyjątkiem jest centralny element naszyjnika - oaza.
Całość zawieszona została na podwójnym sznurze kul Tygrysiego Oka.


Eksperymentowałam z zapięciem w tym naszyjniku. Ma ono postać haczyka wbudowanego w kaboszon, jest więc niewidoczne i samo w sobie stanowi ozdobę. Dodałam także ręcznie przeze mnie zrobiony łańcuszek służący za przedłużenie. Niemniej najwygodniej się ten naszyjnik nosi wysoko przy szyi.


Do kompletu wykonałam bransoletkę, która jest powtórzeniem elementów z naszyjnika, połączonym za pomocą kul Tygrysiego Oka. W przypadku bransoletki jednakże zapięcie to toggle, w którym tym razem wykorzystałam technikę tubular herringbone.

Wszystkie prace dostępne są w Galerii Brocante :)

Na dziś to tyle. Zabieram się w końcu za eksperymenty z brązem. Chodzą też za mną druty (srebrne i miedziane), więc trochę od koralików odpocznę, a przynajmniej od tych większych prac :).

Dziękuję za odwiedziny :)

Ashi

4 komentarze:

  1. Pięknie rozwijasz skrzydła! Będę tu zaglądać z przyjemnością! Ostatnie prace plus Cappuchino - przecudne!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję ślicznie :) Przez te upały mam ponad 10 prac rozgrzebanych i jakoś nie mogę ich pokończyć. Ale jak już się zbiorę, to będzie co postować :)

    OdpowiedzUsuń