Dziś druga część nowości. Przedstawiane rzeczy można kupić w ArsNeo.
Oba prezentowane naszyjniki dały mi do wiwatu :) Pierwszy, Mystic Angel, to nietypowy kamień księżycowy, gdyż są to płatki kamienia w skale macierzystej. Kamienie księżycowe kojarzą się dość anielsko i dość często są białe, ten natomiast był w części jasnoszary, stąd miałam dość duży dylemat w jakie kolorki go ubrać. Ostatecznie zdecydowałam się na biel, dodając kilka koralików w zdecydowanym, chłodnym kolorze niebieskim. Rozwiązanie to dało niespodziewane efekty, gdyż okazało się, że niebieskie koraliki rzucają delikatną błękitną poświatę na sąsiadujące białe, przez co jakby imitują efekt adularescencji kamienia księżycowego.
Wisior jest zdejmowalny, krawatkę wykonałam z doskonałych do ściegu peyote, koralików Miyuki Delica. Sam sznur to znów rosyjska spirala, którą bardzo lubię, gdyż miekko układa się na szyi i sprawia, że nawet cieżkie wisiory nosi się wyjątkowo komfortowo. Troszkę też pobawiłam się srebrem i wire wrappingiem, dzięki czemu w sznur wplecione zostały korale mrożonego kryształu górskiego a zapięcie przybrało formę litery S.
Drugi naszyjnik, to bogaty w formie, ale delikatny w kolorystyce Aethelas, który nazwę swą zawdzięcza J.R.R. Tolkienowi i Władcy Pierścienia. Aethelas bowiem to zioło o potężnej leczniczej mocy, ale niepozornym wyglądzie i zapomnianym rodowodzie.
Centrum głównego wisiora to Jaspis Picasso, o delikatnym żyłkowaniu i pastelowej zielono-złotej kolorystyce. Ubrałam go w beżowe, złote i zielone koraliki. W dolnej części kamienia umieściłam kroplę cytrynu, gdyż ten kamień wyjątkowo dobrze współgrał z ogólną kolorystyką całości.
Cztery pozostałe kamienie motywu centralnego to piryty. Razem z cytrynami tworzą one także zakończenia frędzli. Naszyjnik zawiesiłam na rosyjskiej spirali, a zapięcie typu toggle wykonałam ściegiem peyote.
Jako ostatnie w dzisiejszym poście zostaną pokazane kolczyki Geisha. Tym razem elegancka kolorystyka nieśmiertelnego połączenia czerwieni i czerni powstała poprzez połączenie karneolu z czarnymi koralikami i kryształkami Swarovski. Szpilki do gronka wykonałam ręcznie ze srebra, co było tak fajną zabawą, że na pewno nie będzie to jedyne gronko w moich pracach :) Zachowanie metali pod wpływem temperatury bardzo mnie fascynuje.
To wszystko dziś.
Pozdrawiam serdecznie
Ashi


















Wunderschöner, fabelhafter, großartiger Schmuck! Bravo! Ein Genuß!
OdpowiedzUsuń